13 maja w Poznaniu, Krakowie, Lublinie i Rzeszowie, zorganizowane zostały urodzinowe marsze pamięci o Rotmistrzu Witoldzie Pileckim. Pomysłodawcą marszów jest „Towarzystwo Michała Archanioła”. W Poznaniu na placu Mickiewicza zebrało się około 100 Patriotów w tym Autonomiczni Nacjonaliści. Marsz rozpoczął sie parę minut po godzinie 20:00 i przeszedł w kierunku pomnika Polskiego Państwa Podziemnego. Na czele pochodu trzymany był przez Nas baner, na którym widniał wizerunek Rotmistrza Pileckiego z cytatem „Pamiętaj o tych co w bezimiennych mogiłach śpią… O tych co za Naród płacili swoją krwią!!!” Ozdobiony na dole małą biało czerwoną flagą. Pod pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego uczestnicy wysłuchali krótkiego przypomnienia dokonań rotmistrza Pileckiego. Uroczystości zakończyły się odśpiewaniem hymnu polskiego i krótką modlitwą ku czci wszystkich walczących o wolną Polskę.

KIM BYŁ Rotmistrz Witold Pilecki?   W dniu 13 maja 1901 r. przyszedł na świat Witold Pilecki, którego całe życie było nastawione na walkę o dobro Ojczyzny i jej Wolność. Dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych w czasie odpierania bolszewickiej nawały lat 1918-1921, w kampanii wrześniowej dowodzi plutonem w szwadronie kawalerii, po klęsce przechodzi do konspiracji, gdzie współorganizuje Tajną Armię Polską, którą potem wprowadza do Związku Walki Zbrojnej. W 1940 roku na ochotnika wchodzi w kocioł gestapowskiej łapanki, aby trafić do obozu w Auschwitz, gdzie organizuje siatkę wywiadowczą i ruch oporu – Związek Organizacji Wojskowej. Jako pierwszy przekazuje w świat informacje o rozgrywającej się w obozie tragedii ludobójstwa. Ucieka z Auschwitz trzy lata później, snując plany ataku na obóz i wyzwolenia go, które niestety z braku wystarczających środków militarnych pozostały niezrealizowane. Gdy wybucha Powstanie Warszawskie po raz kolejny staje do walki z okupantem z bronią w ręku. Trafia do niemieckiej niewoli, skąd po wyzwoleniu jego Stalagu, trafia do Polskich Sił Zbrojnych generała Władysława Andersa, na jego rozkaz wraca do zajętej przez czerwoną hydrę Polski, by założyć siatkę wywiadowczą. Nie reaguje na rozkaz Andersa pozwalający na opuszczenie przez niego kraju w razie zagrożenia aresztowaniem, nie ujawnia się też w czasie tzw. amnestii w 1947 roku. Wkrótce zostaje aresztowany. Przesłuchania i nieludzkie tortury trwają miesiącami, po sfingowanym procesie, 25 maja 1948 roku wielki bohater oddaje ducha w imieniu wolności Ojczyzny, w ubeckiej katowni, zabity z zimną krwią strzałem w tył głowy przez pachołka czerwonej bestii. Nie znamy miejsca jego pochówku.

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: