18 lutego odbyła się druga już demonstracja poparcia dla serbskiego Kosowa w stolicy kraju. Organizatorami byli tak samo jak rok temu: Autonomiczni Nacjonaliści Warszawa, Stowarzyszenie Zjednoczony Ursynów i Polacy na rzecz Serbskiego Kosowa. Do Warszawy wybieramy się w 10 osób z jednym banerem, na którym widnieje hasło „Przeciwko demokratycznej dyktaturze! Dość manipulowania Polakami! – Narodowy Opór!”. Po dotarciu do stolicy, odbiera nas jeden miejscowy aktywista z którym dalej poruszamy się po Warszawie. Na około dwie godziny przed planowaną manifestacją, spotykamy się z nacjonalistami z Łodzi i Stalowej Woli, gdzie następnie razem wybieramy się na nieoficjalną zbiórkę miejscowych.

Na rogu Marszałkowskiej i Królewskiej w Parku Saskim, na miejscu zbiórki, krótko przed godziną 17:00 meldujemy się z całą grupą. Tam widać bardzo mało osób, podobna sytuacja miała miejsce rok temu, gdy dopiero chwilę przed rozpoczęciem manifestacji pojawiła się większość uczestników, tak i było tym razem. Rozpoczęcie manifestacji trochę się przedłuża, ponieważ banery wszystkich uczestników zostają ze sobą związane, tworząc tzw. „czarny blok”. Obecne były prawdopodobnie wszystkie grupy autonomicznych nacjonalistów z Polski. AN Stalowa Wola z banerem „Fuck USrael”, którzy przywieźli ze sobą również sporo flag USA, które powiewały nad głowami manifestantów odwrócone „do góry nogami”. AN Dolny Śląsk z banerem „Sport, zdrowie, nacjonalizm!”, AN Częstochowa z „Młodość, wiara, nacjonalizm!”, przedstawiciele Inicjatywy Narodowej i Aktywu Północnego także ze swoimi wizytówkami. Poza samymi autonomami obecni działacze ONR, MW, NOP, Niklot, OSN i oczywiście kibice kilku drużyn: Lecha Poznań, Motoru Lublin, Olimpii Elbląg, Śląska Wrocław, Zawiszy Bydgoszcz i najliczniejsi czyli kibice Warszawskiej Legii obecni z okazjonalnym banerem ku pamięci kpt. Sotirovicia. Pojawiła się również delegacja z serbskiej organizacji Srbska Akcija (pol. Serbska Akcja) i nacjonaliści z Ukrainy i Białorusi.

Manifestacja zaraz po ruszeniu obejmuje cały pas ulicy Marszałkowskiej, przy rondzie im. Romana Dmowskiego skręca z Al. Jerozolimskie a dalej kieruje się w Nowy Świat. Pochodowi towarzyszy sporadycznie odpalana pirotechnika, petardy i okrzyki: „Kosowo jest serbskie”, „Tylko serbskie, tylko serbskie Kosowo!”, „Serbskie Kosowo, Polski Śląsk!”, „Precz z Albańską okupacją!”, „USA imperium zła!”, również pojawiły się hasła typowo nacjonalistyczne „Opór, Narodowy Opór!”, „Narodowi, Aktywni, Radykalni!” antyrządowe i antylewackie. Te ostatnie skandowane były głównie, gdy przemarsz mijał lokal „Krytyki Politycznej” w której na 11 listopada, schronienia szukała przereklamowana niemiecka antifa. Nie tylko same hasła poleciały, a również spora ilość pirotechniki i kamieni, dzięki czemu lewaki będą zmuszone wymienić szyby : )

Manifestacja swój koniec miała przy siedzibie Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej. Budynek ten był szczelnie obstawiony przez oddziały prewencji. Głos w tym miejscu zabrali: przedstawiciel inicjatywy Polacy na rzecz serbskiego Kosowa, prezes Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, aktywiści Serbskiej Akcji oraz mieszkający w Warszawie Serbowie. Odczytano również list z pozdrowieniami od serbskich nacjonalistów z organizacji SNP. Po około dwóch godzinach zgromadzenie zostało rozwiązane. Liczbę uczestników sami organizatorzy szacują na około 1000 osób. Powrót do Wielkopolski, zaplanowaliśmy na dość późną godzinę, tak więc jeszcze trochę przesiadujemy w stolicy i kierujemy się w drogę powrotną, by na następny dzień wziąć udział w drugim Poznańskim Marszu Zwycięstwa.

Zdjęcia pochodzą z autonom.pl i answ.wordpress.com

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.