idzieantykomuna

Zgodnie z naszą tradycją po raz kolejny wybieramy się do Łodzi na manifestację w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. To już czwarta pod rząd łódzka manifestacja, na której stawia się nasza grupa. W podróż ruszamy trzema samochodami, niestety tuż przed miejscem docelowym jedno z aut ma awarię. Trochę opóźnieni, okrojonym składem docieramy na miejsce, w którym czekali na nas miejscowi autonomiczni nacjonaliści.

Manifestację „Idzie Antykomuna” zaplanowano na godzinę 17:00. Podobnie jak w latach poprzednich w tym samym miejscu, na Pasażu Schillera, gdzie zebrało się ponad tysiąc osób. Pojawiło się wiele delegacji Młodzieży Wszechpolskiej, ONRu, kibice obu łódzkich jedenastek czy autonomiczni nacjonaliści. Po krótkich słowach wstępu i przemówieniach antykomuniści ruszyli ul. Piotrkowską w kierunku Pomnika Ofiar Komunizmu przy al. Anstadta. Wśród haseł pojawiły się np. „Nie ma nic złego w wieszaniu Jaruzelskiego”, „Młodzi, aktywni, radykalni”, „Kiszczak, Kiszczak kat Polaków!”.

Oceniając marsz, „Idzie Antykomuna” wypadła o wiele lepiej niż w zeszłym roku, nie wspominając o latach wcześniejszych. Lepsze nagłośnienie, przemówienia bardziej żywiołowe i bardzo ciekawe, podobnie jak w przypadku Marszu Niepodległości, porządku pilnowała straż marszu a nie policja, która bardzo często szuka pretekstu do prowokacji.

Advertisements

Możliwość komentowania jest wyłączona.