GMO

9 listopada ubiegłego roku, rząd PO i PSL przegłosował ustawę o nasiennictwie, która w efekcie została podpisana przez prezydenta Komorowskiego 22 grudnia 2012 roku. Ustawa ta, otwiera Polskę na genetycznie modyfikowaną żywność. Zapisy ustawy mówią, że można w Polsce sprzedawać GMO, dokładnie chodzi o kukurydzę MON 810 i ziemniaka Amflora. Polski rząd próbował nas przekonać, że musieliśmy to podpisać w obawie przed sankcjami ze strony Unii Europejskiej, natomiast na państwa Europejskie, które odrzuciły GMO, UE nie nałożyła kar.

Niezależne badania naukowe udowodniły, że zachodzą wielkie zmiany komórek wątroby, trzustki, nerek i śluzówki przewodu pokarmowego u zwierząt karmiących paszą zawierającą GMO, co prowadzi w ostateczności do wzrostu zachorowań na raka i przedwczesnych zgonów. Natomiast badania na zlecenie rządu Austrii wykazały obniżenie płodności, w trzecim i czwartym pokoleniu myszy karmionych kukurydzą genetycznie modyfikowaną.

GMO nie tylko zabija zwierzęta i jest zagrożeniem dla ludzkości. Propaganda zapewnia nas, że uprawy genetycznie modyfikowane uporają się z problemem chwastów, co nie jest prawdą. W wielu częściach USA pola pokryte są wielkimi połaciami chwastów, których nie można się już pozbyć żadnymi środkami chemicznymi , a to wszystko jest rezultatem genetycznie modyfikowanej uprawy. Tak więc, wszystko wskazuje na to, że nie ma przyszłości w uprawie tych roślin.

Jedyną nadzieją jest, iż rolnicy nie będą kupować biologicznych nasion i siać nimi swoje pola. Problem jest w tym, iż będą mogli nabyć je całkiem nieświadomie. Istotną sprawą jest też, że w województwie Zachodniopomorskim, duża część pól jest sprzedawana zachodnim inwestorom przez zdradziecką władzę, co prowadzić może do świadomej uprawy GMO przez tych inwestorów. Bo dla nich najważniejszy jest już zysk.

GMOZdjęcie0285Zdjęcie0288Zdjęcie0298Zdjęcie0300Zdjęcie0301

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.