NiePłakałemPoMandeli

„Obrońca praw człowieka”, „Wybitna postać”, to tylko niektóre zdania, które mogliśmy przeczytać  i usłyszeć w mediach głównego nurtu. Chodzi  w nich oczywiście o Nelsona Mandelę, byłego prezydenta RPA, który zmarł 5 grudnia 2013 roku. Warto jednak wiedzieć, że krystalicznie czysty i wyidealizowany wizerunek Mandeli, kreowany przez media, niewiele ma wspólnego z tym co faktycznie reprezentował sobą pogromca apartheidu.

Paradoksalnie, ten laureat Pokojowej Nagrody Nobla jest odpowiedzialny za śmierć wielu ludzi, głównie białych, ale także i czarnych, o których prawa przecież tak dzielnie walczył. Nelson Mandela był jednym z założycieli organizacji terrorystycznej „Włócznia Narodu”, która słynie z niezwykle brutalnych metod postępowania ze swoimi przeciwnikami politycznymi. Organizacja ta jest odpowiedzialna za krwawe represje na czarnej ludności, która nie popierała demontażu apartheidu. Sam Nelson Mandela, wydał rozkaz podłożenia ładunku wybuchowego w Pretorii na Church Street. Wybuch zabił wtedy 19 osób, a ponad 200 zostało rannych. Mandela spędził parę lat w więzieniu, a podczas jego pobytu za kratkami zaproponowano mu zwolnienie, w zamian za wyrzeczenie się metod terrorystycznych. Spotkało się to jednak z odmową Nelsona Mandeli.

Po zwolnieniu z więzienia „człowiek pokoju”, nie był wstanie powstrzymać swoich kompanów od brutalnych morderstw, a wręcz przeciwnie – popierał tego typu postępowanie. Sam bardzo często publicznie śpiewał jedną z swoich ulubionych piosenek, pieśń komunistycznej partii ANC (której był liderem) – „Kill the Boer”.

Warto zwrócić uwagę na niedorzeczne zachowanie mediów pokroju Gazety Wyborczej. Krytykują Janusza Walusia, który zastrzelił groźnego komunistę  – Chrisa Haniego. Polacy, którzy solidaryzują się z naszym rodakiem, nazywani są ekstremistami, którzy popierają akty terroru i morderstwa. Sam Waluś, wpisywany jest przez nich na listy Polaków, których powinniśmy się wstydzić. W tym samym czasie Nelson Mandela wychwalany jest pod niebiosa i namaszczany na bohatera światowej rangi, mimo odpowiedzialności za znacznie gorsze czyny, którą obarczone jest jego sumienie.

W kraju, gdzie w mediach króluje obłuda i brak rzetelnej informacji, warto uświadamiać Polakom, kim tak naprawdę są telewizyjni bohaterowie. Poznaniacy w taki o to sposób, wyrazili swoje odczucia po śmierci Nelsona Mandeli.

Niech żyje Janusz Waluś!

FM

Nie płakałem po mandeli

Advertisements

Możliwość komentowania jest wyłączona.